sobota, 19 stycznia 2013

Rozdział 3

Minęło kilka  godzin,przed ostatnią lekcją  cała szkoła już wiedziała o zajściu na biologii.Niby powinna się cieszyć,że pierwszy dzień szkoły, już jestem znana w całej gimbazie.Nie wiedziałam tylko,że  po godzinie z wychowawcą  zrobi się jeszcze gł0śniej  .Po tych 45 minutach  miałam iść spokojna,wyluzowana i szczęśliwa,że już piątek  do domu.Jednak tak się nie stało.Zaczęła  się lekcja ,a zamiast Dośki  usiadł ze mną Kamil.(U nas w gim była zasada,że kto  usiądzie z kimś na pierwszej lekcji  tak siedzi do końca roku.Na wychowawczej poznawaliśmy  się z wychowawcą  i zwiedzaliśmy szkołę.Oczywiście chodziliśmy ''za rączkę'' tak jak siedzimy nawet chłopcy.Wszyscy trzymali się za ręce tylko.kiedy  nauczyciel patrzył.Niestety ni ja, mój partner z ławki   trzymał mnie za  rękę  cały czas.I tak powstał kolejny temat do rozmów.Po skończeniu się  lekcji  szłam w kierunku  szatni aby wziąć swoje rzeczy,kiedy zatrzymał mnie Kamil z kolegami.
-Hej, w którą stronę idziesz?-zapytał Sebastian.
-W lewą.-odpowiedziałam

*************************************************************************************
                                                   Druga część  rozdziału będzie później. Przepraszam,musze pilnie wyjść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz